![]() |
| fot. copyright LUNA SEA |
Dotarła smutna wiadomość dla fanów japońskiej sceny rockowej. Zespół LUNA SEA poinformował o śmierci swojego perkusisty. Shinya zmarł 17 lutego 2026 roku w wieku 56 lat.
Muzyk od 2020 roku zmagał się z chorobą nowotworową. Walczył z rakiem jelita grubego w czwartym stadium oraz guzem mózgu, który zdiagnozowano u niego w ubiegłym roku. Mimo przejścia siedmiu operacji i wyczerpującego leczenia, Shinya do samego końca wykazywał się niezwykłą hartem ducha. Jak przekazali członkowie zespołu, jego celem była rehabilitacja, która pozwoliłaby mu zasiąść za perkusją podczas planowanego na marzec występu.
W oficjalnym oświadczeniu pozostali członkowie zespołu – RYUICHI, SUGIZO, INORAN oraz J – podkreślili, że Shinya był „wiecznym sercem” grupy, a jego niezłomna wiara w to, że cała piątka stanie jeszcze razem na scenie, była dla wszystkich źródłem inspiracji i nadziei.
„Jego uduchowione rytmy, które tworzył przez ponad 35 lat, oraz bezgraniczne oddanie muzyce, na zawsze pozostaną częścią dziedzictwa LUNA SEA. Jego rytm nigdy nie zgaśnie” – napisali muzycy.
Zgodnie z wolą rodziny, uroczystości pogrzebowe miały charakter prywatny i odbyły się w gronie najbliższych. Zespół zapowiedział jednak, że w najbliższej przyszłości zostanie zorganizowane specjalne wydarzenie, podczas którego fani będą mogli pożegnać artystę i oddać mu hołd. Szczegóły zostaną podane w późniejszym terminie.
Shinya współtworzył potęgę LUNA SEA od momentu powstania zespołu w 1989 roku, stając się jednym z najbardziej wpływowych perkusistów w historii visual kei i japońskiego rocka.
Ciekawe, czy oznacza to definitywny koniec działalności grupy. Czas pokaże.
Źródło: LUNA SEA

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz