 |
| Fot. copyright Otaku.pl |
Magazyn Otaku w swoim internetowym wydaniu opublikował tzw.
List od organizatorów koncertów j-music w Polsce, którego sygnatariuszem są:
Elena (organizująca jutrzejszy
koncert HITTa) i
Krzysztof "Set" Figlerowicz (z serwisu
JaME Polska, zany z forum i fcp jako
Setsuna Mudou). Z główną tezą stawianą w artykule nietrudno się nie zgodzić:
rynek jmuzyczny leży i kwiczy, na koncerty chodzi mało osób. Już ponad 10 lat minęło, gdy grupa osób postanowiła w jakiś uporządkowany sposób zorganizować i skrzyknąć społeczność jmuzyczną w Polsce (fandom?). Po pierwszym zrywie, gdzie wiele serwisów nie przetrwało próby czasu (pozostał z nich jeden, którego nazwę doskonale znacie :P) udało nam się skrzyknąć grupkę zapaleńców, która współtworzyła forum dyskusyjne. Niestety, jak to w Polsce bywa, każdy chce czymś rządzić, kolejny sort fanów organizował się sam sobie i po niespełna 3 latach mieliśmy całkowity rozkład społeczności. Szczęśliwie, dzięki ekipie
Teahouse udało się doprowadzić do skutku koncert formacji
BLOOD (17.12.2004 roku), po czym społeczność rozleciała się kompletnie. Może nie wszyscy pamiętają, ale pierwszy koncert
BLOOD był sukcesem - bilety zostały wyprzedane, a później jeszcze przez kilka miesięcy odbijał się głośnym echem po lokalnej scenie gotyckiej. Każda kolejna impreza była właściwie klapą, ponieważ za organizację brali się ludzie bez pokory do tego co robią, uważający, że wszystko robią najlepiej.