środa, lipca 08, 2009

FCP on Air?

Ostatnio Dżoe z zaprzyjaźnionego serwisu acp ponowił swoją propozycję sprzed pół roku dotyczącą poprowadzenia jmuzycznej audycji w Radio anime.com.pl.Z przedsięwzięciem tym jest związane kilka problemów natury technicznej, ale pomysł nadal jest wart przemyślenia. Podstawowe pytanie, jakie należy sobie zadać brzmi: "Czy warto?". Nie jest to bez znaczenia, wszak polska jmuzyczna społeczność jest dziwna.

poniedziałek, lipca 06, 2009

Hiszpańsko-japońska ambasada

Junichi Nakamura przebywający obecnie w Hiszpanii, gdzie szuka muzycznych inspiracji, poinformował o wreszcie o swoim nowym zespole o nazwie YOUR EMBASSY. Opublikowane sample jako do mnie nie przemawiają.

środa, lipca 01, 2009

Dla kogo MUCC?

Każdy szanujący się organizator koncertu, zanim zabierze się do roboty, zadaje sobie fundamentalne pytanie: "Kto przyjdzie na koncert?". Jeżeli jest to aż tak egzotyczny klimat jak Japonia, odpowiedź jest trudna. Ciężko przewidzieć efekt, nie znając za dobrze realiów. A jeżeli dodać jeszcze, że sama społeczność jmuzyczna jest nieobliczalna, to...
Pomyślałem sobie, że nie zaszkodzi zrobić sondaż. Brakuje jednak zespołów pokroju MUCC czy Deg w mediach.

wtorek, czerwca 30, 2009

Dokąd zmierza(sz)?

- Do rynku!

Nie, rynku. Temat naszego polskiego jmuzycznego rynku poruszałem już kiedyś na forach. Z tego, co pamiętam jednak, było to już dobrych kilka lat temu. Tak, czas biegnie nieubłagalnie, ale to nie refleksja nad przemijaniem jest tematem mojego dzisiejszego wpisu. Kiedy byłem już całkowicie pewien, że nasz ryneczek umarł w konwulsjach zanim się narodził, pora na zmianę zdania. Takie światełko w tunelu, z tym, że to światełko świecy. Łatwo zdmuchnąć. Kilka ostatnich koncertów organizowanych przez ludzi spoza hermetycznej społeczności może napawać optymizmem na próbę stworzenia jmuzycznego rynku. Bardzo nieśmiało.

Dlatego cieszy mnie wczorajsza wymiana maili z jednym z przedstawicieli branży muzycznej.

poniedziałek, czerwca 29, 2009

Czekając na reportaże

Ubiegły tydzień był bardzo pracowity dla naszych współpracowników. Mam tu na myśli wyjazdy na koncerty, których mały wysyp mieliśmy w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Zdjęcia pomału spływają, a teksty - jak myślę - się piszą :]